Cała prawda o diecie i odchudzaniu.
Także o rewolucji w Fitness na miarę XXI wieku!
Tutaj dowiesz się co je Cristiano Ronaldo i ile minut musisz ćwiczyć, aby rzeźbić sylwetkę.
Dla chętnych - trochę o zarabianiu i o WOLNOŚCI FINANSOWEJ.
"CZŁOWIEK Z NOWYMI POMYSŁAMI JEST WARIATEM DOPÓKI NIE ODNIESIE SUKCESU", Mark Twain,
NIE MUSISZ BYĆ WIELKIM ABY ZACZĄĆ - MUSISZ ZACZĄĆ ABY BYĆ WIELKIM.
REGULARNY NEWSLETTER - MOTYWUJĄCY, INSPIRUJĄCY, ROZWESELAJĄCY! ZOSTAŃ MOIM PARTNEREM! PRZENIEŚ SIĘ W ŚWIAT FITNESS i WOLNOŚCI FINANSOWEJ. ZAPISZ SIĘ PONIŻEJ!
Jeżeli myślicie, że jest jakaś cudowna dieta albo jakiś cudowny sposób, od razu mówię Wam, że nie ma.
Zawsze, ale to zawsze musimy połączyć ze sobą dietę i ĆWICZENIA.
Zapominamy o pizzy i o całym junk-food.
Zapominamy o coca-coli i innych słodzonych napojach.
Ale za to możemy wprowadzić do naszego menu kilka opisanych poniżej produktów, które pomogą pozbyć się znienawidzonej opinki jeszcze przed wakacjami.
MIGDAŁY
Są bogate w białko i błonnik oraz w witaminę E, która jest silnym antyoksydantem.
Dozwolona porcja: 30 g dziennie (ok. 20 migdałów, 160 kcal).
JAJKA
Są doskonałym źródłem białka. Jeżeli np, zjesz jajko na śniadanie, będziesz mniej odczuwać głód w ciągu dnia, niż po zjedzeniu śniadania węglowodanowego, czyli np. płatki zbożowe lub tosty.
Dozwolona porcja: jedno jajko dziennie (chyba, że ze względu na cholesterol lekarz zaleci inaczej).
SOJA
super źródło antyoksydantów, błonnika i białka pochodzenia roślinnego. Można ja pić w postaci mleka, jeść w postaci kotleta lub sera.
Dozwolona porcja: 25 białka sojowego, np. szklanka mleka sojowego.
JABŁKA
3 jabłka dziennie przyspieszają proces utraty wagi. Niech jabłko będzie dla Ciebie smaczną i lekką przekąską. Duże jabłko ma 5 g błonnika i prawie 85% wody.
Dozwolona dawka: jedno lub dwa jabłka dziennie jako przekąska. Uwaga! Owoców nie jemy na noc!!
OWOCE JAGODOWE
Jagody, truskawki, porzeczki, maliny. pozwalają uzyskać więcej korzyści z treningów.
Dozwolona dawka: szklanka owoców dziennie. Możesz je dodać do jogurtu
ZIELONE WARZYWA
Mają mało kalorii i pomagają gubić zbędne centymetry. Jednka szklanka szpinaku tp 40 kcal a filiżanka brokułów to 55 kcal. Zawierają dużo błonnika
Zacecana dawka: zielone warzywa jemy do każdego głównego posiłku. Dodajemy je do zup, sałatek, makaronów.
JOGURT
Zawiera w sobie wapń a także bakterie probiotyczne, które wpływają korzystanie na pracę układu trawiennego, co ogranicza uczucie wzdęcia i zapobiega zaparciom.
Zalecana dawka: 1-3 szklanek dziennie. Zwróć uwagę, aby jogurt miał niską zawartość tłuszczu. Możesz dodać do niego garść owoców, które zapewnią dodatkową porcję błonnika.
ZUPY JARZYNOWE
Lekka zupa przygotowana na bazie warzyw i bulionu pozwoli szybciej tracić na wadze. Zjadacze zup gubią przeciętnie 16 kg rocznie!
TŁUSTE RYBY MORSKIE
Łosoś, tyńczyk lub makrela są doskonałym źródłem kwasów Omega - 3, które wspomagają spalanie tkanki tłuszczowej z najbardziej opornych okolic.
Zalecana dawka: 2-4 razy w tygodniu porcja morskich ryb (ok. 100g).
ZIOŁA
Zastąp ziołami sól. Za pomocą odpowiednio dobranych ziół, możesz w fantastyczny sposób przyprawić potrawę, przyspieszyć proces trawienia, wpłynąć pozytywnie na pracę jelit.
Gdyby ciężka praca prowadziła do bogactwa, to najbogatsi byliby niewolnicy!
Okrutne słowa, prawda?
Ale tak samo okrutne jak i prawdziwe!
Czy wiecie, że bieda nie jest stanem posiadania, ale stanem
umysłu?
Aby osiągnąć wolność finansową, potrzebna jest najpierw zmiana
sposobu myślenia, zmiana sposobu postępowania, zmiana ludzi, którzy nas
otaczają.
Jak powiedział Mark Twain: „Człowiek z nowymi pomysłami jest
wariatem, dopóki nie odniesie sukcesu”.
Niestety, zwykle jest tak, że jeżeli
coś próbujemy zmienić albo osiągnąć coś nowego, nagle ze wszystkich stron
słyszymy: ale po co Ci to, co to zmieni, to przecież nic nie da.
A jak proponujemy komuś zmianę na lepsze, to słyszymy: nie,
to nie dla mnie, nie, ja nie jestem zainteresowany, nie ja się nie nadaję.
Już od dawna UNIKAM JAK OGNIA towarzystwa takich osób, które
poza ciągłym narzekaniem i biadoleniem, nic nie robią ze swoim życiem.
Bieda to stan umysłu....
To my w naszych umysłach, swoimi myślami kreujemy taką
rzeczywistość, że albo jesteśmy wśród 20% ludzi korzystających z bogactw tego świata,
albo jesteśmy wśród 80% ludzi ciężko pracujących na przysłowiowy kawałek chleb.
Współczesny świat wraz z jego kosmicznym tempem rozwoju oraz
niespotykanymi do tej pory metodami wymiany informacji i komunikowania się
między sobą, stwarza wręcz NIEOGRANICZONE MOŻLIWOŚCI OSIĄGNIĘCIA WOLNOŚCI
FINANSOWEJ.
Popatrz na swojego szefa. Czy dla niego ważne są twoje
sukcesy? Nie mówię, o poprawnym wykonywaniu codziennych, rutynowych czynności.
Mówię o prawdziwym sukcesie!
OK, nawet jeżeli go osiągniesz, to i tak cała śmietanka
zostanie spita przez tych na górze. Może dostaniesz jakiś dyplom na
pocieszenie, jak uznanie Twoich szczególnych zasług, może nawet jakaś mała
premia (no właśnie, mała premia...). Ale dążymy przecież do wolności finansoweja nie do „małych premii”.
Może czas skorzystać z fantastycznych rozwiązań XXI wieku, bazujących
na nieograniczonych możliwościach kontaktowania się z ludźmi i dawania im tego,
czego oni potrzebują?
I kreowania w ten sposób własnej wolności finansowej?
Nie mówię tu o sprzedawaniu ludziom rzeczy, które nie są im
do niczego potrzebne. Niczego nikomu nie sprzedajemy! Nie chcemy być
handlowcami ani domokrążcami.
Ale jest coś zupełnie nowego.
Coś, co lawiną wkracza na rynek polski ale także na rynki
europejskie.
Coś, co pomaga ludziom w ich problemach, a są to problemy, z
którymi współcześnie boryka się około 80%populacji! Jest więc komu pomagać!
Coś, co według najlepszych ekonomistów mieści się w najprężniej
rozwijającej się branży na świecie. Branży, z której przychody windują w górę z
roku na rok.
Coś, co prostą drogą prowadzi do wolności finansowej.
Bieda, to stan umysłu...
I nie jest to wygrana w LOTTO, niestety nie.
Zapomnij o totolotkowym myśleniu. To się nie sprawdza.
Można znaleźć ich tysiące, można próbować, poddać się po
kilku dniach, szukać nowych, znowu zaczynać, próbować, znowu przerywać i tak w
kółko.
Żadnych efektów, motywacja spada, fałdek przybywa, waga idzie
do góry!
Jednak jeśli chcecie wyglądać szczupło i pięknie musicie się
nieco poświęcić.
Dziś mam dla was kapitalną propozycję zestawu ćwiczeń na
odchudzanie a jest to trening interwałowy.
Słyszeliście takie określenie?
Co to takiego jest trening interwałowy?
Trening interwałowy to specjalny zestaw ćwiczeń odchudzających o
dużej intensywności, które z pewnością pomogą Wam uzyskać szczupłą sylwetkę.
Czym są więc ćwiczenia interwałowe?
To bardzo proste! Ćwiczenia interwałowe to taki rodzaj
ćwiczeń aerobowych, w których zmienia się natężenie treningu poprzez
wprowadzenie, krótkich interwałów o bardzo wysokiej intensywności.
Dzięki zastosowaniu krótkich interwałów w treningu, w
których ćwiczymy niemal na maksymalnych obrotach, jesteśmy w stanie znacząco
zwiększyć intensywność całego treningu.
Jak to wygląda w praktyce?
Otóż ćwiczysz określoną partię mięśni przez krótki okres
czasu (do 10 minut) ale za to z bardzo dużą intensywnością, aż do granicy
wytrzymałości mięśni.
Kolejny dzień to przerwa, relaks, możesz dać sobie luzu i iść
na spacer.
W kolejnym dniu znowu krótkie ćwiczenia, znowu z dużą
intensywnością, ale już na inną partię mięśni. To oznacza, że te mięśnie, które
były ćwiczone na początku – teraz odpoczywają. Optymalny czas takiego
odpoczynku to około 10 dni.
Czyli dopiero po 10 dniach wracasz do mięśni, które były
ćwiczone na początku.
Ten czas przeznaczony jest na ich regenerację ale także na
rozbudowę.
Pamiętajcie, że tkanka mięśniowa jest piecem spalającym kcal!
Tkanka tłuszczowa spala się nie tylko w czasie intensywnych
ćwiczeń mięśni, ale także w trakcie ich regeneracji i odbudowy.
Trening interwałowy są to więc ćwiczenia na odchudzanie, wykonywane z
dużą intensywnością w krótkim czasie, przeplatane dniem odpoczynku i zmieniane, ze
względu na trenowane partie mięśni.
Czy mówicie często: ale
na trening muszę poświęcić sporą ilość czasu, a ja go nie mam.
Nic bardziej
mylnego!
Trening interwałowy to ćwiczenia odchudzające, które powinny
trwać nie dłużej niż 7-10 minut na każdą partię mięśni.
Jeżeli w czasie jednego dnia ćwiczeń interwałowych ćwiczysz
np. dwie partie mięśni (np. biceps i triceps), to całkowity czas jakiego
potrzebujesz wynosi ok. 25-30 minut, wliczając w to przerwy pomiędzy ćwiczeniami, a także
rozgrzewkę, która jest tutaj konieczna. Tak więc, jak widać na trening
interwałowy wcale nie trzeba przeznaczać ogromnej ilości czasu.
Przykładowy trening interwałowy
Zaczynamy od rozgrzewki, na którą przykładowo mogą się składać
takie ćwiczenia jak:
- krążenie ramionami i biodrami,
- skłony do boku i do podłoża,
Każde z ćwiczeń rozgrzewających powinno się powtórzyć po 10
razy.
Po rozgrzewce należy przejść to właściwego treningu
interwałowego.
Ale do jakiego?
No właśnie!
Jest już dostępny specjalny program ćwiczeń interwałowych,
opracowanych indywidualnie dla każdej ćwiczącej osoby.
To jest absolutna rewelacja!
I rewolucja we współczesnym fitnessie!
Masz indywidualnie do Ciebie dopasowany program ćwiczeń,
kilkadziesiąt filmików z ćwiczeniami do wyboru.
Masz poza tym indywidualnie do Ciebie dopasowaną dietę.
Słyszeliście pewnie bardzo wiele definicji od skrajnie dobrych do skrajnie złych.
Dzisiejsze trendy ekonomiczne i społeczne charakteryzują się tym, że wzrasta rola dystrybucji, a mówiąc szerzej - usług. Według amerykańskich ekonomistów, w obecnej dekadzie ponad 80% zatrudnionych będzie pracować w sferze usług i tam będzie największy przepływ środków finansowych i tam będą największe szanse na FINANSOWY SUKCES!
Marketing sieciowy (MLM - MultiLevel Marketing) jest jedną z form dystrybucji produktów. Początki marketingu sieciowego sięgają lat 30 XX wieku, a jego prawdziwa eksplozja przypadła na ostatnie lata.
Praca w marketingu sieciowym nie wymaga ani akademickiego wykształcenia ani wieloletniego doświadczenia.
Liczy się w niej natomiast otwartość, łatwość nawiązywania kontaktów z drugim człowiekiem, samodyscyplina.
Niczego nikomu nie sprzedajemy, ale za to staramy się wysłuchać naszych potencjalnych klientów, poznać ich bolączki, poznać ich potrzeby a dopiero potem, przy pomocy produktu, który mamy im do zaoferowania - rozwiązać ich problemy i im pomóc.
Tylko marketing sieciowy daje takie wspaniałe możliwości! Przecież jeżeli idziemy do "normalnego" sklepu, gdzie odbywa się sprzedaż detaliczna, to czy sprzedawca przeprowadza z nami długą rozmowę, aby zorientować się czego tak naprawdę potrzebujemy? Nie! Owszem, to może być kilka zdawkowych zdań, ale przecież czekają już inni klienci, już nie ma więcej czasu dla nas.
Będąc konsultantem (dystrybutorem) w marketingu sieciowym poznajesz dokładnie swoich klientów i ich potrzeby. I to nie ważne, jaki masz produkt. On pojawia się jako zakończenie Twojego spotkania z klientem. Spotkania, które może być początkiem długotrwałej relacji a nawet przyjaźni.
Ktoś powie: ale ten cały marketing sieciowy to jest piramida...
NIC BARDZIEJ BŁĘDNEGO.
Spójrzcie na tradycyjną strukturę organizacyjną w firmie.
Na górze jest prezes, pod nim są vice-prezesi, pod nimi są dyrektorzy działów lub departamentów, pod nimi są pracownicy tych działów itd.
Narysuj to sobie na papierze i zobacz, co otrzymasz?
Piramida jak się patrzy!
Idąc dalej, czy myślisz, że np. dyrektor departamentu może zarabiać tyle co prezes?
NIESTETY NIGDY!
W marketingu sieciowym jest jak najbardziej możliwe, abyś zarabiał więcej niż osoba "nad Tobą" czyli osoba, która wprowadziła Cię do tego biznesu, twój sponsor.
Nie mówcie więc głupot, że marketing sieciowy to jest piramida, bo to jest wierutne kłamstwo i kompletna bzdura!!!
Mówią tak jedynie osoby, które nie są zdolne do podjęcia jakichkolwiek działań, aby coś zmienić w swoim życiu.
Ludzie słabi ciągną nas w dół.
Już od dawna unikam jak ognia towarzystwa takich osób!
Ktoś powie dalej: OK, ale ja nie jestem tym zainteresowany!
Trzymajcie mnie! Dobre sobie!
Nie jesteś zainteresowany zarabianiem kliku lub nawet kilkudziesięciu miesięcznie?
Nie jesteś zainteresowany wolnością finansową?
Nie jesteś zainteresowany pomaganiem innym ludziom?
Nie jesteś zainteresowany spędzaniem więcej czasu z rodziną?
Nie jesteś zainteresowany nie martwieniem się, skąd wziąć na opłacenie rachunków?
Nie jesteś zainteresowany wyrwaniem się z codziennego kieratu i marazmu?
Nie jesteś zainteresowany piciem porannej kawy w pięknej filiżance na słonecznym tarasie swojego domu zamiast podróży miejskim autobusem do codziennej pracy?
Gratuluję! Oby tak dalej! Nie myśl jednak, że marketing sieciowy oznacza brak pracy! Nie, tak dobrze to niestety nie ma. Tam jest praca, czasami bardzo ciężka, czasami nieco lżejsza. To jest tak samo codzienna praca, codzienna rutyna, którą musisz wykonać, aby coś osiągnąć. Tylko, że owoce tej pracy mogą być niewyobrażalnie duże!!!
WSZYSTKO CO MOŻECIE OSIĄGNĄĆ W MARKETINGU SIECIOWYM JEST W WASZYCH RĘKACH, BEZ WZGLĘDU NA WIEK, WYKSZTAŁCENIE, MIEJSCE ZAMIESZKANIA, DOŚWIADCZENIE.